Wednesday, 23 September 2015

Gorąco! I to nie z powodu temperatur!

Zaczęłam odczuwać stres.
Na luzie zarejestrowałam się w rekrutacji. Na luzie (no dobra...z ogromną radością) przyjęłam informację o dostaniu się na studia. Potem przyszło formalne potwierdzenie decyzji komisji rekrutacyjnej wraz z informacją, że czeka mnie jeszcze PNJA Placement Test. Praktycznie przed chwilką skończyłam go wypełniać. Prawie 80%...Mogło być lepiej. Jeszcze wczoraj żyłam w nieświadomości, za chwilę dostałam obuchem w głowę bo okazało się, że wreszcie jest plan. Plan, którego totalnie nie rozumiem, więc czeka mnie wizyta w dziekanacie, a za tydzień inauguracja roku akademickiego. I właśnie w tym momencie zaczęłam odczuwać stres bo mój tydzień będzie składał z około 35  godzin pracy i kilkunastu godzin spędzonych na uczelni. Na myśl jak to wszystko połączyć łapie mnie dziwny skurcz w żołądku, ale przecież nie ja pierwsza i ostatnia będę godzić pracę na prawie cały etat i studia. A teraz zamykam oczy i widzę siebie dwa lata później jako szczęśliwa pani magister będąca jednocześnie zadowoloną właścicielką firmy, żoną i ... Parę ról mogłabym jeszcze dopisać ;-). Zmykam do pracy. Miłego popołudnia!

1 comment:

  1. Spokojnie, dasz radę :)
    Mnie też dopada czasem lęk, jak dam sobie radę ze studiami... jakoś na pewnon :)

    ReplyDelete

Witaj Drogi Gościu w moim internetowym zakątku.
Jest mi bardzo miło, że chcesz zostawić po sobie ślad, ale proszę jednocześnie, abyś zastosował się do kilku prostych zasad:

1.Podpisujemy się
2.Nie obrażamy świata
3.konstruktywna krytyka mile widziana
4.zostawiamy adres mailowy/adres bloga.

Dziękuję i pozdrawiam!
Justyna