Friday, 14 August 2015

[Moje pierwsze razy] ćwiczę fizycznie czyli nie poznaję siebie

                      Nigdy nie należałam do osób, które nadmiernie pałały miłością do ćwiczeń fizycznych.


O ile w dzieciństwie, bieganie czy skakanie były czynnościami naturalnymi dla mnie, tak w wieku nastoletnim zmiana wyglądu mojego ciała (wiadomo, dojrzewanie ...) plus leki, które mój apetyt wywindowały w górę  plus operacja serca, która ''zwolniła mnie z wfu'' mogły się tylko równać zbliżającej katastrofie. I tak sobie zaczęłam powolutku tyć ... Oczywiście miałam fazy na czytanie ''Shape'a'' i oglądanie filmików zamieszczonych na płytach, ale po kilku treningach (Trening z gwiazdami, chyba tak to się nazywało) z Chodakowską totalnie mi się odechciało. To dosyć mocno paradoksalne, ale po ćwiczeniach czułam się beznadziejnie bo nie byłam w stanie sprostać 15 minutowego treningowi, zaś bez ćwiczeń czułam się jeszcze gorzej bo nie znosiłam swojego ciała.

I tak sobie trwałam ...

                  Kilka miesięcy temu usłyszałam o Natalii Gackiej. Moja pierwsza myśl? Kolejna baba, która ćwiczy pięć godzin dziennie, a będzie wymądrzać się i dawać rady osoby z taką nadwagą jak ja. Jednak spróbowałam dać jej szansę kupując książką ''Zostań Fit. Nowa ty w 180 dni''. Luby, kiedy zobaczył tę książkę stwierdził, że jeżeli z niej nie skorzystam to wyda na swoje zachcianki tyle pieniędzy, ile ona kosztowała czyli coś około 35 złotych.

                      Książka składa się z 6 części. Zaczynamy od części ''Ambitnie'', gdzie w pierwszym tygodniu wykonujesz zestaw A1 co drugi dzień. W kolejnym tygodniu wykonujesz zestaw A2 co drugi dzień. Natomiast w trzecim i czwartym tygodniu wykonujesz naprzemiennie zestawy A1 i A2 oraz Brzuch A. Trening A1 to 14 ćwiczeń. Każde z nich powtarzasz 20-30 razy, a całą serię 2 lub 3 razy. Trening A2 to również 14 ćwiczeń i przy powtórkach kierujesz się tą samą zasadą jak w przypadku treningu A1. Kolejna część to ''Bezkompromisowo''. Kiedy pierwszy raz zrobiłam zestaw B1, to opadło mi wszystko bo tutaj Natalia nie zostawia Ci już wyboru. Ćwiczeń jest niby mniej (B1-6, B2-5 i B3-9), ale każde ćwiczenia to 3 serie po 20 powtórzeń. Chyba nie muszę mówić, że podczas wykonywania każdego zestawu pot dosłownie leje mi się po ciele? Niestety do tej pory nie potrafię zrobić w sensownym tempie zestawu Brzuch B, ale nie zrażam się.

 No dobra, ale dlaczego tak właściwie podoba mi się propozycja Gackiej?
                       Przede wszystkim dlatego, że przedstawiła kompleksowy program dla osób, które (co tu dużo mówić) trzeba porwać z kanapy. Ten program skierowany jest do osób, które mają kiepską kondycję, a ćwiczenia nie są monotonne bo powtórzenie ich 10 lub 20 razy na samym początku nie nudzi.Kolejnym atutem jest to, że ćwiczenia wykonywane w pierwszym miesiącu powtarzają się w kolejnych. Dla niektórych może to być beznadziejne (bo po co mam wykonywać ćwiczenie, które opanowałam do perfekcji), ale dla mnie jest świetnym rozwiązaniem bo widzę na przestrzeni 1,5 miesiąca, że ćwiczenie, które było dla mnie problematycznie w ilości 10 powtórzeń, teraz potrafię wykonywać robiąc 60 powtórzeń. I kolejnym (chyba najmocniejszym jak dla mnie) atutem jest fakt, że zestaw jest skomponowany na 180 dni. Niestety wielokrotnie próbowałam ćwiczyć z różnej maści trenerami (i nie tylko, patrz Mel B) na youtoubie, ale szybciutko poddawałam się bo nie to tempo i nie ta kondycja. Mając 20 kilogramów na plusie trzeba pogodzić się z tym, że zgubienie nadwagi nie potrwa miesiąc, skoro hodowało się ją przez kilkanaście lat...

W następnym tygodniu zaczynam tydzień siódmy, który przedstawia się następująco:
pon B1+, Brzuch B
wt Tabata B, Brzuch B
śr B2+, Brzuch B
czw Tabata B, Brzuch B
pt B3+, Brzuch B
sob Tabata B, Brzuch B
niedz WOLNE :)

A efekty?
Nie ważę się bo nie posiadam w domu wagi, aczkolwiek czuję, że moja kondycja poprawiła się. Mam więcej siły, a przede wszystkim chęci by ćwiczyć. Poza tym kiedy z jakichkolwiek powodów pominę trening, to czuję nie nieswojo. Do zakończenia programu jeszcze 4,5 miesiąca, ale moja motywacja jest na bardzo wysokim poziomie, a słowa Lubego (''podziwiam cię, chciałbym choć w połowie być zmotywowany jak ty'') tylko utwierdzają mnie w tym, że wybrałam słuszny kierunek działania.

Czy ktoś z Was ćwiczy z Natalią Gacką?
A może ćwiczycie z innymi trenerkami i chcielibyśmy pochwalić się swoimi osiągnięciami?
Zapraszam do dzielenia się swoją historią.

Pozdrawiam i miłego weekendu :)


No comments:

Post a Comment

Witaj Drogi Gościu w moim internetowym zakątku.
Jest mi bardzo miło, że chcesz zostawić po sobie ślad, ale proszę jednocześnie, abyś zastosował się do kilku prostych zasad:

1.Podpisujemy się
2.Nie obrażamy świata
3.konstruktywna krytyka mile widziana
4.zostawiamy adres mailowy/adres bloga.

Dziękuję i pozdrawiam!
Justyna